Agra Art | Aukcje

- 26 marca 2017

Obiekt w archiwum

[ status: zarchiwizowany ]
Tytuł:
JESIEŃ, 1875
Nr:
23094
Technika:
olej, płótno
Wymiary:
75 cm x 159 cm
Cena wywoławcza:
1 300 000 zł
Cena uzyskana:
1 530 000 zł
Informacje o dziele:
Jesienna wichura. Jesienna zawierucha. 
Jesienny wieczór. Herbstabend.


sygn. l.d.: JÓZEF CHEŁMOŃSKI | W WARSZAWIE | 1875 r.


Pochodzenie: 1891 własność Juliusza Wertheima w Warszawie, a w 1907 odnotowany jako własność jego syna Piotra Wertheima. W 1994 wystawiony w Galerie Horszowski we Wrocławiu i sprzedany nieznanemu nabywcy. W 1997 wystawiony na aukcji w

Warszawie, trafił do kolekcji prywatnej we Wrocławiu.

 

Obraz klasy muzealnej, zajmujący ważne miejsce w historii polskiego malarstwa.

 

Jesień jest jednym z obrazów malowanych w pracowni na poddaszu Hotelu Europejskiego w Warszawie, którą Chełmoński dzielił z Antonim Piotrowskim, Stanisławem Witkiewiczem i Adamem Chmielowskim. Artysta był już wówczas po studiach w Monachium i po podróży na Ukrainę. W tej słynnej pracowni, nazwanej później „kuźnią“ nowego realistycznego malarstwa, powstały, m.in. także obrazy Babie lato, Na folwarku, Stróż nocny, Przed odjazdem gości, Wieczór letni, Wołyńskie miasteczko. Prace te, pokazane w 1875 w warszawskim Tow. Zachęty wzbudziły falę krytyki; jedynie Jesień spotkała się z przychylniejszym przyjęciem. Nawet Henryk Struve, zawsze ostry w sądach recenzent pisma „Kłosy“, witał „ten utwór z radością, jako objaw głębszego poetycznego nastroju, wylanego na płótno w sposób wzruszający“. Przychylne uwagi o obrazie zamieścił także Bolesław Prus w swoich „Kronikach tygodniowych“: - „Kto się chce przekonać, jakim strasznym istotnie obserwatorem jest p. Ch., niech się przypatrzy jego „Jesieni“. Co też tam ten wicher jesienny nie wyrabia z dymem i ze studziennym drągiem, jak on podmuchuje chudego i skulonego psa... ach! ... A jak się tam świeci w tej chałupie ... ach!“

W roku 1891 obraz - jako Herbstabend - pokazany został na Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Berlinie, a w roku 1907 na Wystawie dzieł Chełmońskiego w Warszawie. Później słuch o nim zaginął; po II wojnie uchodził za zaginiony. „Wypłynął“ dopiero w roku 1994, wystawiony w Galerie Horszowski we Wrocławiu.

 

Wystawy:

- Warszawa Zachęta wrzesień 1875;

- Berlin Internationale Kunst-Ausstellung 1891;

- Warszawa Zachęta 1907;

- Warszawa Muzeum Narodowe 2000/2001;

- Wrocław Muzeum Miejskie Wrocławia 2014.

 

 

.

... obraz /.../ wywołuje głębokie wrażenie. Nie mamy tu już przed sobą realistycznego naśladowania natury, lecz znać we wszystkim ducha czującego, przejętego życiem natury. Tak nie wygląda jesień rzeczywista; tak ją tylko odczuwa serce ludzkie w chwilach wewnętrznego rozstroju /.../ Jest to obraz, podobny, ze względu na swój ogólny charakter, do piosenek Heinego lub Musseta. Nie brak mu uczucia, poezji ...

Henryk Struve (1875)

 

... Jemu chodziło o to, żeby wiatr na obrazie świszczał w badylach zwiędłych słoneczników, dzwonił deszczem po szybach i stukał wiadrem wiszącym u żurawia.

Stanisław Witkiewicz (1889)

 

... Trzy te zaś obrazy wielkiej wagi pod względem charakteru prac Chełmońskiego, to: Jesień, Wieczór letni i Czwórka ukraińska. Jesień wyobrażona jest jako pora słotna, zlewą napełniająca najmniejsze dołki, otaczające dworek, przysiadły do ziemi. Dworek, otoczony obnażonymi z liści drzewami i poschłemi roślinami ogrodowemi, szamotanemi wiatrem, tonie w pomroce nocnej i świeci tylko kilku punktami, przedzierającego się przez otwory okiennic światła. Pod domek tulą się psiska. Człowieka tu wprawdzie nie ma, ale się go najzupełniej widzi i odczuwa poza okiennicami, odczuwa się zarówno błogość schronienia pod gościnnym dachem, jak i niedolę tulących się u progu psiaków; jest się wśród szumu drzew, szelestu deszczu, skrzypienia okiennic i żurawia, plusku wody, słowem wśród jesiennego wieczoru.

Wojciech Gerson (1890)

 

... Nikt tak nie czuje jej poezji [matki-ziemi] jak on, nikt nie stworzy takiego własnego odrębnego świata z najcodzienniejszych jej motywów, nikt go nie napełni takim życiem i nastrojem.

Konstanty Maria Górski (1891)

 

... Jesień, pierwszy obraz nastrojowy w polskim malarstwie.

... Nastrój ogólny szalony. Jeżeli można tak powiedzieć, to bym nazwał ten pejzaż psychologicznym, gdyż widz odczuwa, patrząc, to wszystko czemu by podlegał, znajdując się w rzeczywistości w podobnym otoczeniu.

Henryk Piątkowski (1895, 1907)

 

... Noc jesienna. Jakiś zakątek dworu wiejskiego w zapuszczonym ogrodzie. Pozamykane okiennice. Psy kulą się pod drzwiami domostwa, wichura porywa badyle ogrodu i kołysze kubłem studziennego żurawia.

Czesław Tański (1934)

 

Obraz opisywany, wzmiankowany, reprodukowany:

- H. Struve, Przegląd artystyczny. Wystawa Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Królestwie Polskiem. Malarstwo rodzajowe i kraj obrazy, „Kłosy“ 1875 nr 539 z dn. 16 (28) X 1875, s. 286;

- W. Bartkiewicz, Przegląd artystyczny, „Bluszcz“ 1875, nr 41 z dn. 1 (13) X, s. 326-327;

- B. Prus, Kronika tygodniowa, „Kurier Warszawski“ 1875, nr 247 z dn. 8 XI (27 X 1875), s. 2;

- [J. Wojciechowski] Sprawozdanie z wystawy Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, „Tygodnik Ilustrowany“ 1875, nr 415 z dn. 28 XI (11 XII 1875), s. 377;

- [Przesława?] Obrazy na wystawie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, „Tygodnik Mód i Powieści“ 1875, nr 46 z dn. 13 XI, s. 547-548;

- Sprawozdanie Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Królestwie Polskiem za rok 1875, Warszawa 1876, s. 64 [Jesień];

- „Kłosy“, 1876, I półrocze, nr 552 z dn. 15 (27) I 1876, il. na s. 52;

- W. Gerson, Z malarstwa, „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne“, 1890, nr 346 z dn. 17 V 1896, s. 236;

- C. Jellenta, Spod dłuta i pędzla, „Ateneum“ 1891, t. I, z III 1891, s. 585 [przedruk: C. Jellenta, Galeria ostatnich dni, Kraków 1897, s. 186);

- Internationale Kunst-Ausstellung veranstaltet vom Verein Berliner Künstler anlässlich seines fünfzigjährigen Bestehens 1841-1891. Katalog. Zweite Auflage, Berlin Verein Berliner Künstler 1891, s. 208, nr kat. 3816 [Herbstabend; Besitzer: Herr Jul. Wertheim in Warschau];

- Die Polnische Kunst auf der Internationalen Kunst-Ausstellung zu Berlin, Berlin 1891, il. plansza nlb. 17 [Herbstabend; Besitzer: Herr Jul. Wertheim in Warschau];

- K. M. Górski, Malarstwo na międzynarodowej wystawie sztuki w Berlinie, „Biblioteka Warszawska“ 1891, t. 4., s. 519;

- M. Kotarbiński, Wystawa międzynarodowa sztuki w Berlinie, „Tygodnik Ilustrowany“ 1891, nr 75 z dn. 6 VI, s. 363;

- W. Gerson, Chełmoński Józef [w:] Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, t. XI, Warszawa 1893, s. 498;

- H. Piątkowski, Polskie malarstwo współczesne. Szkice i noty, Petersburg 1895, s. 67;

- Wystawa dzieł Chełmońskiego, Tow. Zach. Szt. Piękn. w Król. Pol., Warszawa 1907, s. 3, nr kat. 13 [własność Piotra Wertheima];

- H. Piątkowski, Wystawa Chełmońskiego, „Tygodnik Ilustrowany“ 1907, nr 10 z dn. 9 III, s. 213;

- H. Piątkowski, Chełmoński (Wystawa zbiorowa prac jego w Towarzystwie Zachęty), „Kurier Warszawski“ 1907, nr 83 z dn. 24 III, s. 5;

- Sprawozdanie Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Królestwie Polskiem za rok 1907, Warszawa 1908, s. 15 [Jesienna zawierucha];

- Cz. Tański, Pro memoria, [w:] Józefowi Chełmońskiemu w hołdzie ziemia łowicka, kwiecień 1934 [red. J. Wegner], Łowicz 1934, s. 9;

- M. Masłowski, Malarski żywot Józefa Chełmońskiego, Warszawa 1965, s. 173 [wzmiankowany jako obraz zaginiony];

- J. Wiercińska, Katalog prac wystawionych w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie w latach 1860-1914, Wrocław 1969, s. 49);

- M. Masłowski, Józef Chełmoński, Warszawa 1973, s. 117, 119, 121, 190 il. 36, 37, 38 na s. 54-56 [wzmiankowany jako obraz zaginiony];

- A. Ligocki, Józef Chełmoński, Warszawa 1983, s. 39, il. 27 na s. 37 [wzmiankowany jako obraz zaginiony];

- H. H. [Henryk Horszowski], Odnaleziono obraz Chełmońskiego, “Art & Business“ 1995, nr 7-8, s. 16-17, il. na s. 5 i 16;

- T. Matuszczak, Józef Chełmoński, Wyd. Kluszczyński, Kraków 1996, s. 17;

- A. Pilarz, T. Lewicki, Pejzaż polski z ułanem, Rempex, Warszawa, 25 VI 1997, “Art & Business“ 1997, nr 9, s. 1 - 2, il. na s. 3;

- Krajobrazy. Polskie malarstwo pejzażowe od Oświecenia do końca XX wieku [praca zbiorowa; red. D. Folga-Januszewska], MNW, KAW, Warszawa 2000, s. 54, il.;

- T. Matuszczak, Józef Chełmoński, Wyd. Kluszczyński, Kraków 2003, s. 18, il. na s. 44;

- Józef Chełmoński w kolekcjach prywatnych w 90 rocznicę śmierci malarza, [wybór obrazów i tekst T. Matuszczak, wybór wierszy W. Siemion], Radziejowice 2004, s. 14, 15, 48-52, il. na s. 15;

- E. Micke-Broniarek, Józef Chełmoński, Wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2001, s. 40, il. na. s. 42-43;

- S. Gowin, Józef Chełmoński (1849-1914), seria: Ludzie czasy dzieła, Edipresse Polska S.A., Warszawa 2006, s. 41, il. na s. 44;

- A. Melbechowska-Luty, Chełmoński. Malarz polskich żywiołów, Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach, Radziejowice 2014, s. 49, il. 24 na s. 50-51;

- Spacer po galerii malarstwa polskiego z przełomu XIX i XX wieku, [pod red. K. Kurpiewskiej], Muzeum Miejskie Wrocławia, Wrocław 2014, s. 13, il. na s. 13 i 68-69.

 

więcej

Józef Chełmoński:

Józef Chełmoński (Boczki k. Łowicza 1849 - Kuklówka k. Grodziska Mazowieckiego 1914) był jednym z najbardziej znanych przedstawicieli polskiego malarstwa realistycznego, twórcą rozległych pejzaży z Ukrainy i Podola, rozpędzonych zaprzęgów końskich - znanych Trojek i Czwórek - oraz wiejskich scen rodzajowych i nastrojowych pejzaży mazowieckich. Artysta - w latach 1867-1871 - kształcił się u Wojciecha Gersona w warszawskiej Klasie Rysunkowej. W latach 1871-1874 przebywał w Monachium, gdzie krótko uczył się w Akademii u Hermanna Anschütza i Alexandra Strähubera, i gdzie znaczny wpływ na jego twórczość wywarło zetknięcie się z polskimi „monachijczykami”, głównie Józefem Brandtem i Maksymilianem Gierymskim. Kolejne dwanaście lat spędził w Paryżu. Pobyt tam przyniósł mu sławę i uznanie – wystawiał na oficjalnych Salonach paryskich, a wiele jego prac znalazło nabywców wśród europejskich i amerykańskich kolekcjonerów. Do kraju wrócił w roku 1887, przez dwa lata mieszkał w Warszawie, a następnie osiadł na stałe w majątku Kuklówka na Mazowszu. Malowane wówczas obrazy to przede wszystkim nastrojowe pejzaże często z motywami ptaków czy zwierząt, w których artysta dawał wyraz swego emocjonalnego i pełnego zachwytu stosunku do natury. Obok twórczości malarskiej Chełmoński zajmował się także grafiką i ilustratorstwem – w latach 1884-1892 współpracował, np. z paryskim „Le Monde Illustré”.

Data aukcji Nr kat Wywoławcza Uzyskana Zmień:
2017-03-26 36 1 300 000 zł 1 530 000 zł N/A PLN USD