sygn. p.d.: J. Rosen | Monachium 1886.
Na odwrocie centralnie ozdobna nalepka składu przyborów malarskich i podobrazi (druk): München | Eisenmannstr. | Schachinger & Herrmann; ponadto na dolnej listwie ramy nalepka jednego z warszawskich domów aukcyjnych.
Malarstwo batalistyczne Jana Rosena zajmuje szczególne miejsce w polskiej sztuce przełomu XIX i XX w. Artysta wyspecjalizował się w przedstawieniach wojska, konnicy oraz scen inspirowanych historią polskiego oręża,...
sygn. p.d.: J. Rosen | Monachium 1886.
Na odwrocie centralnie ozdobna nalepka składu przyborów malarskich i podobrazi (druk): München | Eisenmannstr. | Schachinger & Herrmann; ponadto na dolnej listwie ramy nalepka jednego z warszawskich domów aukcyjnych.
Malarstwo batalistyczne Jana Rosena zajmuje szczególne miejsce w polskiej sztuce przełomu XIX i XX w. Artysta wyspecjalizował się w przedstawieniach wojska, konnicy oraz scen inspirowanych historią polskiego oręża, tworząc obrazy nacechowane patriotyzmem, a jednocześnie niezwykłą dbałością o szczegół historyczny. Tematem jego prac były przede wszystkim sceny wojskowe z epoki napoleońskiej oraz czasów Królestwa Kongresowego, rekonstruowane z tak imponującą precyzją, że sprawiają wrażenie obserwowanych bezpośrednio z natury.
Prezentowany obraz jest znakomitym przykładem tego rodzaju malarstwa. Rosen ukazał grupę ułanów przemierzających zimowy pejzaż. Jeźdźcy zatrzymują się na czaty pośród rozległych, zaśnieżonych pól, a ich sylwetki odcinają się ciemnym konturem od chłodnego, niemal monochromatycznego tła. Artysta z dużym wyczuciem operuje kontrastem pomiędzy bielą śniegu a głębokimi brązami końskich sylwetek i ciemnymi płaszczami ich jeźdźców. Dzięki temu kompozycja nabiera rytmu i elegancji, a militarny motyw zyskuje niemal poetycki charakter.
We wcześniejszym okresie twórczości Rosen starał się jeszcze łączyć rekonstrukcyjną dokładność z zagadnieniami czysto malarskimi. Mundury wojskowe, konie i elementy oporządzenia traktował jako barwne akcenty wpisane w krajobraz posiadający własną dominantę tonalną. W prezentowanym obrazie widać właśnie tę równowagę pomiędzy realistycznym detalem a nastrojowością pejzażu. Rozległa przestrzeń śnieżnych pól, silny mroźny wiatr smagający żołnierzy oraz chłodne światło zimowego nieba budują atmosferę ciszy, melancholii i skupienia.
Z biegiem czasu jednak zainteresowanie Rosena coraz wyraźniej skoncentrowało się na detalach historycznego umundurowania, uzbrojenia i końskiego rzędu. Szczegół stał się głównym przedmiotem jego fascynacji, a sama scena często pełniła rolę pretekstu do niezwykle wiernego odtwarzania elementów wojskowego wyposażenia. Artysta osiągnął w tym zakresie imponującą wiedzę kostiumologiczną, dzięki której opracował cykl Mundury wojsk Księstwa Warszawskiego przygotowanego dla Ministerstwa Spraw Wojskowych.
Charakterystyczne dla Rosena pozostaje również mistrzowskie przedstawianie koni. Podobnie jak Juliusz i Wojciech Kossakowie, rozumiał tradycję polskiej kawalerii i doskonale potrafił oddać anatomię wierzchowców. Konie nie są u niego jedynie dodatkiem do sceny batalistycznej, lecz jej równorzędnymi bohaterami.
Twórczość Jana Rosena nie gloryfikuje samej wojny, lecz przede wszystkim etos żołnierza. Dzięki połączeniu realistycznej obserwacji z nastrojowością pejzażu artysta stworzył swój indywidualny, rozpoznawalny styl, którego znakomitym przykładem jest prezentowany Zwiad.