sygn. na odwr. śr.g.: JERZY NOWOSIELSKI | 1973, kredką l.g. R 37 | P. 10., powyżej na zawinięciu płótna śr.: J. NOWOSIELSKI, p.g.: 111
Na odwr. l.g. i p.g. nalepki z danymi obrazu i informacją o depozycie w MN w Poznaniu.
Autentyczność obrazu skonsultowana z Andrzejem Szczepaniakiem – historykiem sztuki, kuratorem wystaw, dyrektorem wykonawczym Galerii Starmach.
W całym malarstwie współczesnym nie ma równie natchnionej geometrii (...) Abstrakcja Nowosielskiego to druga półkula jego malarskiego świata. Bez niej nie wirowałby on tak precyzyjnie i zapamiętale wokół własnej osi i swojego słońca.
Jerzy Tchórzewski, 1993, cyt.[ w:] Krystyna Czerni, Nowosielski, Kraków 2006, s. 62
Nurt abstrakcji geometrycznej zapoczątkowany został w twórczości Jerzego Nowosielskiego w 1947 r. i od tamtej pory nieustannie przeplatał się z malarstwem figuratywnym. To współistnienie dwóch form wyrazu nie było jedynie wyborem czysto estetycznym, lecz wynikało z głębokich poszukiwań wewnętrznych. Sam artysta podkreślał znaczenie tego napięcia: Ten podział mego malarstwa na dwa wielkie nurty ma o tyle znaczenie, że na tle tej dwoistości, która była dla mnie prawdziwą udręką, niejako w ogniu walki wewnętrznej doszedłem do pewnych sformułowań teoretycznych dotyczących malarstwa ikony (Zbigniew Podgórzec, Rozmowy z Jerzym Nowosielskim, Kraków 2014, s. 210).
Nowosielski w sztuce abstrakcyjnej dostrzegał wyjątkowy potencjał duchowy. Wskazywał na więź łączącą abstrakcję z ikoną i wielokrotnie podkreślał, że ikona przesycona jest duchem sztuki abstrakcyjnej. Dążenie do realizmu oraz wolna kreacja przy użyciu form abstrakcyjnych, dopełniają się w ikonach, istniejąc na równych prawach.
W warstwie formalnej, prezentowany obraz hipnotyzuje ujęciem koncentrycznie zbiegających się płaszczyzn w ugrach i szarościach, wprowadzających widza w głąb kompozycji, do samego jej serca jasnego, świetlistego pola. Całość ujęta jest w rytmiczne obramowanie, nawiązujące do bordiur znanych z malarstwa ikonowego.