Wzdłuż dolnej krawędzi napis-atest (pióro, czarny atrament), wykonany przez córkę malarza Jadwigę: Autentyczność szkicu śp Ojca mego Józefa Chełmońskiego stwierdzam Jadwiga Chełmońska.
Na górnej listwie krosien, po prawej fragment nalepki, na dolnej - napis (czerwoną kredką): 337
Do obrazu jest dołączona opinia Tadeusza Matuszczaka z września 2023 r.
Pochodzenie: Obraz pochodzi ze znanej kolekcji Feliksa Łopieńskiego (1866-1941) i Józefy (1886-1980)...
Wzdłuż dolnej krawędzi napis-atest (pióro, czarny atrament), wykonany przez córkę malarza Jadwigę: Autentyczność szkicu śp Ojca mego Józefa Chełmońskiego stwierdzam Jadwiga Chełmońska.
Na górnej listwie krosien, po prawej fragment nalepki, na dolnej - napis (czerwoną kredką): 337
Do obrazu jest dołączona opinia Tadeusza Matuszczaka z września 2023 r.
Pochodzenie: Obraz pochodzi ze znanej kolekcji Feliksa Łopieńskiego (1866-1941) i Józefy (1886-1980) z Walewskich Łopieńskiej w Warszawie. Feliks - artysta cyzeler, brązownik, działacz społeczny - był współwłaścicielem słynnej na świecie firmy brązowniczej Bracia Łopieńscy (1884-1950). Wszystko wskazuje na to, że, Łopieńscy nabyli obraz bezpośrednio od córki artysty, Jadwigi Chełmońskiej z Kuklówki. Do chwili obecnej dzieło znajdowało się w zbiorach spadkobierców Feliksa i Józefy.
(…) Omawiany szkic jest znakomitym przykładem fascynacji Chełmońskiego płaskim mazowieckim pejzażem. (…) Nad wsią, przesiąkniętą letnią ciszą, rozciąga się ogromna połać jasnobłękitnego nieba z kłębiastymi jasnymi chmurami, jakie znamy z południowych godzin ciepłego lata. Słońce nasyca wtedy kolory wyrazistością, a jednocześnie kształty tracą ostrość konturów, rozmywanych wibrującą intensywnością światła. Motyw urzeka malowniczością. Co jednak ważne, malarska wizja artysty przenosi skromność i jakby zwyczajność tego wiejskiego krajobrazu w sferę poetycznej nostalgii. (...)
Dzieło fascynuje, typową dla szkiców Chełmońskiego, wirtuozerią malarskiego warsztatu oraz prawdą i prostotą ukazywanej sceny, przepojonej silnym współczuciem z przyrodą oraz poetyckim, pełnym tkliwości nastrojem. A monumentalny spokój ukazanego pejzażu, wynika w zasadniczym stopniu, z prostych, poziomych podziałów, tej niemal antytetycznej kompozycji. Smakować można subtelny koloryt dzieła, oparty na gamie brązowych ugrów i ochry oraz ciepłych brązów w partii pola i chat, zróżnicowanych zieleni drzew, świetlistych jasnych błękitów i żółcieni w płaszczyźnie nieba. Ziemia wybrzmiewa akcentem ciepłej ochry.
Podziwiać należy realizm i przestrzenność oraz otwartość kompozycji. Albowiem, jest Chełmoński mistrzem rysunku i obserwacji, co powoduje, że jego malowanie oparte o rysunkowy kościec i precyzję postrzegania, jest tak fascynująco wierne naturze.
Szkic frapuje malarską swobodą. Odnosi się wrażenie, że to zaledwie kilkanaście plam barwnych i kilka szerokich pociągnięć pędzla, czasami niemal suchych, o widocznym dukcie, a czasami grubych, o wyraźnej fakturze farby – szczególnie w partii nieba i na obrzeżach jasnych chmur.
Wyrafinowana prostota kompozycji i malarskich walorów dzieła, utwierdza mnie w przeświadczeniu, że pochodzi ono z podsumowującego okresu malarskich dokonań, u schyłku życia malarza, gdzieś około lat 1900-1910. (...) (za opinią Tadeusza Matuszczaka).