sygnowany i datowany p.g.: 1906 | JMalczewski
Ten zachwycający obraz przez lata pozostawał w zbiorach prywatnych, ciesząc oczy właścicieli.
Nie był jednak szerzej znany, tym większa więc radość z jego „odkrycia” i prezentacji na niedawnej wystawie Jacka Malczewskiego Moje życie w Muzeum Narodowym w Warszawie (grudzień 2009 - luty 2010).
Został też opisany i zinterpretowany przez panią Elżbietę Charazińska, autorkę zarówno obszernego katalogu jak i koncepcji wystawy (w c...
sygnowany i datowany p.g.: 1906 | JMalczewski
Ten zachwycający obraz przez lata pozostawał w zbiorach prywatnych, ciesząc oczy właścicieli.
Nie był jednak szerzej znany, tym większa więc radość z jego „odkrycia” i prezentacji na niedawnej wystawie Jacka Malczewskiego Moje życie w Muzeum Narodowym w Warszawie (grudzień 2009 - luty 2010).
Został też opisany i zinterpretowany przez panią Elżbietę Charazińska, autorkę zarówno obszernego katalogu jak i koncepcji wystawy (w chwili obecnej katalog niestety jest wciąż jeszcze w druku).
Obraz, który umownie określiliśmy tytułem Zauroczenie, można odczytać podwójnie.
Bądź jako symboliczne przedstawienie Artysty i jego Muzy grającej na gęślikach jakąś czarowną melodię, bądź też można uznać, że jest to niejako portret prywatny; autoportret Malczewskiego i jego wielkiej miłości, pięknej pani Marii Kingi Balowej*, tej pod której urokiem artysta pozostawał przez lata i którą wielokrotnie malował jako ucieleśnienie Piękna, Muzę, Eurydykę czy kusicielską Chimerę.
– „Jak klejnot drogi, bezcenny klejnot, kształt twojego ciała w coraz to inne kładłem objęć ramy” – pisał w jednym ze swych wierszy.
A pani Maria „Kinia”, żona Stanisława Bala, właściciela majątku w Tuligłowach, taki swoisty hołd artysty przyjmowała radością a początkowo także z zaskoczeniem.
* Maria Kinga (właściwie Jadwiga Maria) z Brunickich Balowa (1879-1955)
Obraz wystawiany i reprodukowany w:
- Moje życie. Dzieła Jacka Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, MNW Warszawa grudzień 2009 - luty 2010, przygotowanie wystawy i katalogu (w druku) E. Charazińska.