Autolitografia czarno-biała, papier gruby , mięsisty,
13 x 20,7 cm (odcisk płyty); 20,3 x 25,5 cm (cała karta; przycięta z l. boku)
Sygn. z płyty p.d.: J S
Na odwrocie odcisk prostokątnego stempla: ·TOW. ART. POL. |· SZTUKA | KRAKÓW
Jest to czarno-biała wersja autolitografii Sad ukraiński, która - w wersji czterobarwnej - zamieszczona została jako dodatek do pisma „Chimera” w 1904 roku (Tom. 7; zeszyt. 20-21).
Sad ukraiński należy do zespo...
Autolitografia czarno-biała, papier gruby , mięsisty,
13 x 20,7 cm (odcisk płyty); 20,3 x 25,5 cm (cała karta; przycięta z l. boku)
Sygn. z płyty p.d.: J S
Na odwrocie odcisk prostokątnego stempla: ·TOW. ART. POL. |· SZTUKA | KRAKÓW
Jest to czarno-biała wersja autolitografii Sad ukraiński, która - w wersji czterobarwnej - zamieszczona została jako dodatek do pisma „Chimera” w 1904 roku (Tom. 7; zeszyt. 20-21).
Sad ukraiński należy do zespołu autolitografii, które Stanisławski wykonał dla „Chimery”, miesięcznika poświęconego sztuce i literaturze, ukazującego się w Warszawie w latach 1901–1907. Pismo wychodziło nieregularnie; ogółem ukazało się 30 zeszytów w 10 tomach. Nakład wynosił 600 egzemplarzy zwykłych i 20 egzemplarzy wytwornych. Wydawcą i redaktorem naczelnym był Zenon Przesmycki (Miriam).
Litografie Jana Stanisławskiego dodawane były jako osobne plansze do „egzemplarzy wytwornych”. W specjalnej nocie redakcyjnej pisano o nich, m.in.:
Litografia pięciobarwna Jana Stanisławskiego będzie może dla czytelników naszych pewną nowością. /.../ oryginalna litografia w kolorach, w ostatnich dopiero czasach zwróciła uwagę paru artystów polskich. Nie jest ona, jak chromolitografia, reprodukcją tylko faksymilową jakiegoś oryginału barwnego, lecz koncepcją odrębną, w której pomysł artysty wiąże się z góry z daną techniką, jako najodpowiedniejszą do jego urzeczywistnienia. Artysta sam rysuje na kamieniu, sam rozkłada i kombinuje kolory i kolej ich nakładania, a rola litografa sprowadza się jedynie do starannego odbijania gotowych płyt.
Do egzemplarzy wytwornych dodajemy litografię J. Stanisławskiego w dwóch odbiciach, na matowym szarym i na białym gładkim, mięsistym papierze. Zestawienie to zainteresuje niewątpliwie znawców i amatorów, pozwalając dopiero ocenić należycie ten niesłychanie intensywny poemat świateł i wszystkie jego subtelności.
Swoje litografie Stanisławski odbijał w krakowskim zakładzie Artystycznej Litografii „A. Pruszyński”, który mieścił się przy ul. Pijarskiej. Artysta eksperymentował z nowo poznawaną techniką i najczęściej opracowywał swoje prace w kilku wariantach barwnych, odbijając je na papierze o różnych, świadomie dobieranych odcieniach. To sprawiało, że poszczególne odbitki zyskiwały rozmaity wyraz i światło.