sygn. po prawej na łuku liry: Wlastimil Hofman
Na odwr. – nieczytelne (poza: 44 x 53) – napisy niebieską kredką i ołówkiem; w d. partii dłuższy 10 (?) wierszowy napis (komentarz artysty do obrazu?).
Ponadto wycinek z „Dodatku ilustrowanego“ do „Życia Warszawy“ z 7 III 1965 – z artykułem o Hofmanie.
Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi
Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojej
Siła różnych miast widział, poznał tyle ludów
Zwyczaje, a ...
sygn. po prawej na łuku liry: Wlastimil Hofman
Na odwr. – nieczytelne (poza: 44 x 53) – napisy niebieską kredką i ołówkiem; w d. partii dłuższy 10 (?) wierszowy napis (komentarz artysty do obrazu?).
Ponadto wycinek z „Dodatku ilustrowanego“ do „Życia Warszawy“ z 7 III 1965 – z artykułem o Hofmanie.
Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi
Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojej
Siła różnych miast widział, poznał tyle ludów
Zwyczaje, a co przygód doświadczył i trudów
A co przygód na morzu ...
(Homer Odyseja, tłum. Lucjan Siemieński, pieśń 1, w. 1-4)
Malując postać Homera, przywołuje Hofman nie tylko pamięć o wędrówkach Odyseusza; obraz jest także odniesieniem do losów artysty i jego – pełnej trudów, cierpienia, rozterek – wojennej tułaczki z dala od kraju.
Bezpośrednio po wojnie Hofman namalował jeszcze kilka obrazów o podobnej, alegorycznej wymowie – m.in. autoportret z biblijnym Mojżeszem (Autoportret tułaczy, 1945; aukcja Agra-Art 4 VI 2008).