sygn. na odwr. na płycie: BEKSIŃSKI | 1980
[…] nie lubię rozmów o moich obrazach. Mój stosunek do nich jest chyba autystyczny i uważam, że ich treści są po prostu nieprzekazywalne. […] Dla mnie wartość moich obrazów tkwi w tym, co one sobą reprezentują z punku widzenia malarskiego, ale oczywiście chodzi mi też o atmosferę, którą usiłuję wyrazić, którą czuję, ale której nie umiem nazwać.
cytat za: Krystyna Nastulanka, Dla siebie czy dla ludzi? „Polityka”, 28.02.1...
sygn. na odwr. na płycie: BEKSIŃSKI | 1980
[…] nie lubię rozmów o moich obrazach. Mój stosunek do nich jest chyba autystyczny i uważam, że ich treści są po prostu nieprzekazywalne. […] Dla mnie wartość moich obrazów tkwi w tym, co one sobą reprezentują z punku widzenia malarskiego, ale oczywiście chodzi mi też o atmosferę, którą usiłuję wyrazić, którą czuję, ale której nie umiem nazwać.
cytat za: Krystyna Nastulanka, Dla siebie czy dla ludzi? „Polityka”, 28.02.1981
[…] lubiłem i nadal lubię malować fałdy, strzępy, draperie i inne pokrętne formy, wydaje mi się, że wyrażam w ten sposób siebie. To co jest namalowane, nie jest dla mnie nigdy tak dosłowne jak dla oglądających, którzy do obrazu przystępują ze słownikiem symboli: drzewo symbol życia, zieleń symbol odrodzenia, czerń symbol śmierci, ptak, krowa […] – wszystko – to symbole. […] Nie cierpię określenia ‘powiedzieć coś przez coś’.
Jan Czopik, Sfotografować sen, „Kultura”, 27 VII 1978.