sygn. p.d.: Witkacy 1928 3/V | T.C + h [w kółku]
Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa portret przedstawia Annę Gramatykę-Ostrowską (1982-1958) – malarkę i graficzkę, ilustratorkę książek dla dzieci i projektantkę kilimów dla Stowarzyszenia Kilim w Zakopanem. Jej drugim mężem był Antoni Ambrożewicz (zm. 1930) – krytyk i eseista. Oboje chorowali na płuca i w połowie lat 20. XX w. przenieśli się z Krakowa do Zakopanego. Byli przyjaciółmi Michała Choromańskiego, który poznał ich z Witk...
sygn. p.d.: Witkacy 1928 3/V | T.C + h [w kółku]
Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa portret przedstawia Annę Gramatykę-Ostrowską (1982-1958) – malarkę i graficzkę, ilustratorkę książek dla dzieci i projektantkę kilimów dla Stowarzyszenia Kilim w Zakopanem. Jej drugim mężem był Antoni Ambrożewicz (zm. 1930) – krytyk i eseista. Oboje chorowali na płuca i w połowie lat 20. XX w. przenieśli się z Krakowa do Zakopanego. Byli przyjaciółmi Michała Choromańskiego, który poznał ich z Witkacym.
Na portrecie obok sygnatury artysty znajduje się adnotacja „T.C + h“, co oznacza, że portret zaliczał się (według Regulaminu stworzonej przez Witkacego w celach komercyjnych w 1925 r. Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz“) do wizerunków typu „C“ wykonywanych bezpłatnie, dla przyjaciół, najczęściej w czasie spotkań towarzyskich połączonych z konsumpcją alkoholu i eksperymentami z narkotykami. Wpływało to oczywiście na postrzeganie przez artystę świata zewnętrznego i na ogół skutkowało deformacją portretów. Najczęściej Witkacy używał kokainy (skrót „Co“) oraz haszyszu (skrót „H“ lub „h“).
3 maja 1928 roku artysta wykonał cztery portrety pod wpływem haszyszu: trzy kobiece – Anny Gramatyki-Ostrowskiej oraz jeden męski – jej męża, Antoniego Ambrożewicza. Wszystkie cztery znalazły się w zbiorach prywatnych, przy czym trzy z nich (męski i dwa kobiece) zostały skatalogowane już w latach 80. XX w. na podstawie autopsji, czwarty zaś był dotąd znany wyłącznie z zapisu w rękopiśmiennym katalogu zbiorów rodziny Białynickich-Birulów jako poz. 52, z nazwiskiem modelki, określeniem typu („C + h“) i adnotacją „robiony pod wpływem haszyszu“. Wszystko wskazuje na to, że jest to właśnie ten, nieznany dotąd „z natury“ portret.
Fragment ekspertyzy dr Anny Żakiewicz