Informacje o dziele:
sygnowany pośrodku u góry: Witkacy 1925 14/XI NP 4
Kompozycja przedstawia nagą parę w trakcie pieszczot miłosnych, przy czym stopień zdeformowania postaci i ich splątanie uniemożliwiają dokładne rozgraniczenie postaci. Kobieta wychyla się zza mężczyzny, który ogromną łapą głaszcze jej jasne włosy. Spod pochylonej głowy mężczyzny wyłania się naga pierś o wydatnej brodawce sutkowej, zaś lewa ręka sięga poprzez plecy do czegoś, co może być członkiem jego, bądź trzeciej postaci niewido...
sygnowany pośrodku u góry: Witkacy 1925 14/XI NP 4
Kompozycja przedstawia nagą parę w trakcie pieszczot miłosnych, przy czym stopień zdeformowania postaci i ich splątanie uniemożliwiają dokładne rozgraniczenie postaci. Kobieta wychyla się zza mężczyzny, który ogromną łapą głaszcze jej jasne włosy. Spod pochylonej głowy mężczyzny wyłania się naga pierś o wydatnej brodawce sutkowej, zaś lewa ręka sięga poprzez plecy do czegoś, co może być członkiem jego, bądź trzeciej postaci niewidocznej na rysunku.
Kompozycja jest z pewnością dziełem Stanisława Ignacego Witkiewicza. Sygnatura nie budzi wątpliwości, prawidłowe są wymiary i proporcje pracy, technika wykonania i podłoże. Typowy dla tego artysty jest sposób rysowania oraz ekspresja widoczna na zwłaszcza na twarzy postaci męskiej oraz jej ręce. Charakterystyczna jest również niejednoznaczność formy całej kompozycji oraz kontrast miedzy wyrazistą, karykaturalnie potraktowaną głową mężczyzny o wyraźnych akcentach zwierzęcych („kozia” bródka i małpia, płaska twarz z krzaczastymi brwiami) z nijaką, schematycznie narysowaną głową kobiety o jasnych włosach, szerokich czerwonych ustach i dużym, sennym niebieskim oku.
Kompozycja podejmuje częsty w twórczości Witkacego – zarówno literackiej jak malarskiej i rysunkowej – motyw walki płci. Demonizm kobiet wyzwalający w najprzyzwoitszym mężczyźnie dziką bestię występuje w utworach Witkacego nagminnie. Co więcej, wydaje się, że para wyobrażana
w omawianej kompozycji występuje także w 2,5 roku późniejszym niewielkim rysunku ołówkowym (z marca 1928) znajdującym się obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Układ postaci jest inny, bardziej statyczny, podobny jest jednak ich wygląd (atletyczny mężczyzna o małpiej głowie
i długich włosach), a temat kompozycji ten sam – kobieta pieszcząca mężczyznę. Tę samą czynność wykonuje bohaterka rysunku z 1931 r. pt. „Eulalia wolała zamiętosić pewną rzecz...” (w zbiorach prywatnych), przy czym ogromny organ męski występuje całkowicie samodzielnie, podobnie jak
w omawianej kompozycji. Witkacy często wracał do wykorzystywanego już motywu oraz wykorzystywał te same postacie w różnych swoich dziełach.
Omawiana kompozycja nie była dotąd nigdzie publikowana. Jej pojawienie się znakomicie uzupełnia i wzbogaca znany zespół prac Witkacego o tematyce erotycznej, do której należy kilka gwaszy z początku lat dwudziestych oraz kilkanaście ołówkowych rysunków zarówno z lat dwudziestych jaki
i trzydziestych.
(z ekspertyzy Anny Żakiewicz)
więcej
mniej