72 x 49,5 cm - wym. w świetle passe-partout
sygn. p.d.: T. B. 82. „Respondenta uwiera“
na odwr. adnotacja: (zaczęte 1980)
Praca wzmiankowana w katalogu:
– Tadeusz Brzozowski 1918-1987, red. Anna Żakiewicz, Muzeum Narodowe, Warszawa 1997, s. 266, kat. 982 (jako wł. rodziny).
Według w/w katalogu praca wystawiana:
– II Międzynarodowe Triennale Rysunku, Muzeum Architektury, Muzeum Historyczne, Wrocław 30 IX – 15 II 1982 (kat.);
...
72 x 49,5 cm - wym. w świetle passe-partout
sygn. p.d.: T. B. 82. „Respondenta uwiera“
na odwr. adnotacja: (zaczęte 1980)
Praca wzmiankowana w katalogu:
– Tadeusz Brzozowski 1918-1987, red. Anna Żakiewicz, Muzeum Narodowe, Warszawa 1997, s. 266, kat. 982 (jako wł. rodziny).
Według w/w katalogu praca wystawiana:
– II Międzynarodowe Triennale Rysunku, Muzeum Architektury, Muzeum Historyczne, Wrocław 30 IX – 15 II 1982 (kat.);
– Tadeusz Brzozowski, Muzeum Okręgowe, Nowy Sącz VII – IX 1984 (kat., praca repr.);
– Rysunki Tadeusza Brzozowskiego (prace z lat 1937-1986), Muzeum Okręgowe, Radom 27 XI – XII 1986 (kat.);
– Tadeusz Brzozowski – Figurynki kwilą żałośliwie. Wieczór z Tadeuszem Brzozowskim, Teatr im. Witkacego, Zakopane 7 VI 1987 [po spektaklu Wielkiego Teatru Calderona wieczór wspomnień o artyście i wystawa 47 rysunków] (kat.);
– Tadeusz Brzozowski. Rysunki z lat 1980-1985, BWA, Rzeszów 10 IX – 4 X 1987 (kat.);
– Współczesny rysunek belgijski i polski, Muzeum ASP, Warszawa 8 – 30 XII 1989 (kat.) – wystawa eksponowana uprzednio w Belgii;
– Tadeusz Brzozowski. Rysunki, Galeria Profil, Poznań 14 X – ? 1993 (kat.); wystawa przeniesiona: Galeria Sztuki Współczesnej, Kołobrzeg III 1994.
Rysunek traktował Tadeusz Brzozowski jako dodatek do malarstwa. Rysował nieregularnie, ale był w jego życiu okres, kiedy rysunki wzięły górę nad obrazami – był to pierwszy rok stanu wojennego, kiedy powstało ich ponad sto. Przyczyna tej nagłej rysunkowej eksplozji była – jak twierdzi syn artysty Wawrzyniec Brzozowski – prozaiczna: po prostu nie można było nigdzie kupić lnianego płótna, nie mówiąc już o farbach pierwszorzędnej jakości (a innych nie uznawał). Były natomiast w pracowni potężne zapasy znakomitych papierów Schellera i Watmana i najwidoczniej jakieś tusze...