olej, płótno naklejone na deskę mahoniową
sygn. l.d.: H. Siemiradzki
Na odwrocie numer (ołówkiem): N3519; ponadto 4 rogami naklejona karteczka z odręcznym orzeczeniem, wydanym przez dr. Kazimierza Buczkowskiego w kwietniu 1951, potwierdzającym autentyczność obrazu.
Ta niewielka, sielankowa scenka antyczna ukazuje obwoźnego handlarza, który proponuje jakiś niewielki przedmiot napotkanym kobietom. Artysta umieścił postaci przy niewysokim murku tuż przy drodze, którą mężczyz...
olej, płótno naklejone na deskę mahoniową
sygn. l.d.: H. Siemiradzki
Na odwrocie numer (ołówkiem): N3519; ponadto 4 rogami naklejona karteczka z odręcznym orzeczeniem, wydanym przez dr. Kazimierza Buczkowskiego w kwietniu 1951, potwierdzającym autentyczność obrazu.
Ta niewielka, sielankowa scenka antyczna ukazuje obwoźnego handlarza, który proponuje jakiś niewielki przedmiot napotkanym kobietom. Artysta umieścił postaci przy niewysokim murku tuż przy drodze, którą mężczyzna wędruje od miasta do miasta. Towarzyszy mu osiołek, który cierpliwie czeka u jego boku. Tłem jest rozległy, górzysty pejzaż skąpany w południowym słońcu.
Prezentowany obraz nawiązuje do Wędrownego Przekupnia (patrz obok), to jedna z tych malowniczych pogodnych scen na tle ślicznego krajobrazu, które spod jego pędzla wychodzą z takim urokiem i efektem kolorystycznym. Tak pisał współczesny Siemiradzkiemu recenzent, ubolewający nad brakiem dzieł artysty na wystawach krajowych.
Na pierwszym planie, po lewej, widzimy osiołka objuczonego tobołkami. Zwierzę stoi spokojnie i cierpliwie czeka, podczas gdy jego właściciel, mężczyzna o śniadej cerze i gęstej, ciemnej brodzie zwraca się ku dwóm kobietom. Mężczyzna opiera się lewym łokciem o niewysoki murek i unosi dłoń w kierunku siedzącej na nim kobiety. Obie kobiety, ubrane w chitony mają klasycznie upięte włosy. Pozy i skupiony wyraz twarzy wszystkich bohaterów tej sceny sugeruje ciekawą rozmowę. Tło obrazu tworzy rozświetlony krajobraz. Wysokie wzgórza przywodzą na myśl południowoitalski lub grecki pejzaż. Siemiradzki, w charakterystyczny dla siebie sposób, ukrył postacie w cieniu pobliskich drzew, chroniąc je tym przed palącym słońcem. Pada na nie miękkie, rozproszone, światło budujące atmosferę ciepłego dnia. Kolorystyka utrzymana jest w tonacjach złamanych bieli, brązów, ochr i zieleni, z delikatnie kontrastującymi akcentami błękitu i czerwieni kobiecych płaszczy.