Na odwr. pieczęć z nr. 8 (odnoszącym się do wielkości podobrazia); wzdłuż d. krawędzi napis: Waliszewski; na tzw. „zaplecku“ nalepka właścicielska z opisem obrazu.
Pochodzenie:
– Kolekcja Józefa Czapskiego (1896-1993).
– Kolekcja prywatna, USA.
Obraz pochodzi z kolekcji Józefa Czapskiego, który przyjaźnił się z Zygmuntem Waliszewskim. Połączyły ich studia na krakowskiej ASP. Obaj uczęszczali do pracowni prof. Józefa Pankiewicza.
W 19...
Na odwr. pieczęć z nr. 8 (odnoszącym się do wielkości podobrazia); wzdłuż d. krawędzi napis: Waliszewski; na tzw. „zaplecku“ nalepka właścicielska z opisem obrazu.
Pochodzenie:
– Kolekcja Józefa Czapskiego (1896-1993).
– Kolekcja prywatna, USA.
Obraz pochodzi z kolekcji Józefa Czapskiego, który przyjaźnił się z Zygmuntem Waliszewskim. Połączyły ich studia na krakowskiej ASP. Obaj uczęszczali do pracowni prof. Józefa Pankiewicza.
W 1924, obaj wyjechali w gronie członków Komitetu Paryskiego do francuskiej stolicy, gdzie w Luwrze Waliszewski kopiował i malował wariacje na temat dzieł zarówno dawnych mistrzów, jak i francuskich impresjonistów. Prezentowana Martwa natura z kapeluszem wyraźnie utrzymana jest a la maniere de Van Gogh, jak miał w zwyczaju mawiać sam artysta. Płótno malowane jest energicznymi impastami, nadającymi bogatą fakturę. Zarówno kolorystyka, jak i długie, wijące się pociągnięcia pędzla przywodzą na myśl obrazy holenderskiego malarza.
Martwa natura – gatunek, po który Waliszewski sięgał chętnie – w jego twórczości rzadko bywała klasycznym układem owoców czy naczyń. Częściej konstruował ją na zasadzie artystycznego eksperymentu, zestawiając ze sobą przedmioty codzienności i fragmenty pracowni, wydobywając ich autonomiczne piękno poprzez odważną kolorystykę i ekspresyjną fakturę. W Martwej naturze z kapeluszem przedmiot zostaje potraktowany niemal jako żywy model – słomkowe nakrycie głowy zawieszone na stojaku ukazane jest w gęstej sieci pociągnięć pędzla, które rozbijają kontury.
Waliszewski mawiał o swoich pracach, że maluje je a la maniere de Van Gogh. Faktycznie – spiralne, wijące się impasty, intensywna gra zieleni, brązów i żółcieni oraz „drgająca“ powierzchnia obrazu przywołują dokonania holenderskiego mistrza. Artysta zafascynowany dawnymi mistrzami stworzył jednak własny i niepowtarzalny język malarski, łączący również doświadczenia École de Paris.
Obraz jest ważnym przykładem malarstwa kapisty, w którym przedmiot codzienny staje się pretekstem do gry kolorem, fakturą i światłem, a zarazem świadectwem ścisłych więzi artystycznych i przyjacielskich pomiędzy dwoma wybitnymi twórcami XX wieku.