sygn. l.d.: F.M. Wygrzywalski | 1928.
Dzieło Wygrzywalskiego, powstałe w 1928 roku, uderza nie tylko rozmachem kompozycji, ale i niezwykle nowoczesnym jak na swoje czasy tematem. Na tle monumentalnych, ciężkich chmur, przeszywanych promieniami słońca, widzimy samotny samolot przelatujący nad oceanem – motyw, który można odczytywać w kontekście przełomowych wydarzeń z historii lotnictwa. W 1928 roku cały świat obiegła wiadomość o pierwszym kobiecym przelocie nad Atlantykiem: Amerykanka...
sygn. l.d.: F.M. Wygrzywalski | 1928.
Dzieło Wygrzywalskiego, powstałe w 1928 roku, uderza nie tylko rozmachem kompozycji, ale i niezwykle nowoczesnym jak na swoje czasy tematem. Na tle monumentalnych, ciężkich chmur, przeszywanych promieniami słońca, widzimy samotny samolot przelatujący nad oceanem – motyw, który można odczytywać w kontekście przełomowych wydarzeń z historii lotnictwa. W 1928 roku cały świat obiegła wiadomość o pierwszym kobiecym przelocie nad Atlantykiem: Amerykanka Amelia Earhart jako pierwsza kobieta-pilotka wzięła udział w locie przez ocean. Lot odbył się z Nowej Fundlandii w Kanadzie do Burry Port w Walii. Chociaż Earhart nie pilotowała samolotu podczas tej transatlantyckiej podróży, lot przyniósł jej międzynarodową sławę i uczynił z niej wybitną postać w świecie lotnictwa.
Symbolika samotnego samolotu na tle bezkresu morza mogła więc odzwierciedlać fascynację artysty tym odważnym, głośnym wyczynem i nową erą podboju żywiołów. Kolorystyka obrazu potęguje dramatyzm wizji – chłodne, zielonobłękitne tony fal kontrastują z różowofioletowymi refleksami i rozświetloną poświatą zza chmur. Wygrzywalski, znany z mistrzostwa w oddawaniu efektów świetlnych, w tej kompozycji osiąga niemal kinowy efekt – mamy wrażenie kadrów z filmów dokumentujących pierwsze lotnicze wyprawy.
To dzieło łączy malarską wrażliwość Wygrzywalskiego, ukształtowaną przez studia w Monachium i kontakty z europejskimi artystami, z duchem nowoczesności i fascynacją technicznym postępem lat 20. XX wieku. Należy do tych kompozycji, w których artysta rezygnuje z typowych dla siebie scen orientalnych czy portretowych, skupiając się na dialogu między naturą a nowym, przełomowym wynalazkiem – samolotem.