sygn. p.d.: YERKA 25
Moja córka jest wielbicielką pieców. W naszym wiejskim domu zabroniła likwidować piec w swoim pokoju. Wierzy w lecznicze działanie piecowego ciepła i przyjeżdża z Gdyni gdy jest przeziębiona; spędza 2-3 noce przy nagrzanym piecu i wraca na Wybrzeże zupełnie zdrowa.
Grenlandczycy też wierzą w magiczną moc ciepłego pieca. Kiedyś mieli łagodny klimat. Tysiąc lat temu Grenlandia była zieloną wyspą! Potem przyszła Mała Epoka Lodowcowa i przetrw...
sygn. p.d.: YERKA 25
Moja córka jest wielbicielką pieców. W naszym wiejskim domu zabroniła likwidować piec w swoim pokoju. Wierzy w lecznicze działanie piecowego ciepła i przyjeżdża z Gdyni gdy jest przeziębiona; spędza 2-3 noce przy nagrzanym piecu i wraca na Wybrzeże zupełnie zdrowa.
Grenlandczycy też wierzą w magiczną moc ciepłego pieca. Kiedyś mieli łagodny klimat. Tysiąc lat temu Grenlandia była zieloną wyspą! Potem przyszła Mała Epoka Lodowcowa i przetrwali Ci, którzy zjednoczyli się wokół Pieca. Paliwa dostarczyły im lasy sprasowane potwornym ciśnieniem nasuwającego się lodowca. Pokładają wielką nadzieję w głoszone w niektórych środowiskach globalne ocieplenie. Ma przyjść już wkrótce, może jutro!
W końcu można będzie przestać dokładać do paleniska, a ciemne, zielone bory znów im zaszumią nad głowami. Pieca nie rozbiorą – kto wie, co będzie pojutrze.
Jacek Yerka