sygn. przy dolnej krawędzi po prawej: M. Wawrzeniecki 1889. | Kraków.
W letnim słońcu to jedno z jego najwcześniejszych i najbardziej rozpoznawalnych dzieł, które powstało w 1889 roku, gdy artysta szlifował swój warsztat w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych pod okiem takich mistrzów jak Jan Matejko, Leopold Loeffler oraz Florian Cynk. Choć nazwisko artysty kojarzy się często z mniejszymi, mrocznymi kompozycjami symbolicznymi, to dzieło emanuje światłem i spokojem, wpisując się ...
sygn. przy dolnej krawędzi po prawej: M. Wawrzeniecki 1889. | Kraków.
W letnim słońcu to jedno z jego najwcześniejszych i najbardziej rozpoznawalnych dzieł, które powstało w 1889 roku, gdy artysta szlifował swój warsztat w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych pod okiem takich mistrzów jak Jan Matejko, Leopold Loeffler oraz Florian Cynk. Choć nazwisko artysty kojarzy się często z mniejszymi, mrocznymi kompozycjami symbolicznymi, to dzieło emanuje światłem i spokojem, wpisując się w nurt poszukiwań bliskich europejskiemu impresjonizmowi.
Całość kompozycji, przedstawiająca młodą dziewczynę idącą ścieżką w pełnym, letnim słońcu, jest próbą zatrzymania w kadrze ulotnego momentu i nastroju pogodnego dnia.
Sposób ujęcia tematu w niezwykle sugestywny sposób przywołuje skojarzenia z nowoczesnym malarstwem plenerowym, które w tamtym czasie rewolucjonizowało sposób patrzenia na naturę. Widać to zwłaszcza w odważnym podejściu do formy: potraktowana płaszczyznowo trawa o niemal jednolitej, głębokiej szmaragdowej barwie tworzy nowoczesne, syntetyczne tło, które zostaje gwałtownie przecięte brązowym parkanem. Ten geometryczny zabieg wspaniale dynamizuje kadr sceny, nadając jej rytm oraz nowoczesny charakter, zdecydowanie odbiegający od sztywnego i ciemnego akademizmu, w którym kształcił się młody artysta.
Inspiracje impresjonistyczną wrażliwością, przejawiające się w specyficznym kadrowaniu, skupieniu na świetle oraz operowaniu śmiałą plamą barwną, odnajdujemy u wielu czołowych polskich twórców tamtej epoki. Podobnie jak Wawrzeniecki, malarze tacy jak Józef Pankiewicz, Olga Boznańska czy Wojciech Weiss poszukiwali nowych środków wyrazu, które pozwoliłyby oddać bezpośrednie wrażenie wzrokowe i atmosferę chwili. W letnim słońcu pozostaje świadectwem tego przełomowego momentu w polskiej sztuce, gdy tradycyjna szkoła historyczna zaczęła ustępować miejsca swobodnej, barwnej interpretacji rzeczywistości.