Sygnowany l.d.: A. Wierusz - Kowalski
O podobnych obrazach artysty, który „wystudiował wilka jak mało kto”, pisał Eligiusz Niewiadomski - „szalony pęd sani, zapienione konie, oszalałe ze strachu, rwą co ducha w piersiach poprzez zarośla. W saniach ktoś z okiem obłąkanem zaciska krócicę w garści, tam dalej wali się jakaś bestia, farbując śnieg posoką. W całości - nie banalne zestawienie ludzi, koni i wilków, ale istotny, do dna wyczuty dramat, gdzie chodzi o śmierć i życie, oddany ze zd...
Sygnowany l.d.: A. Wierusz - Kowalski
O podobnych obrazach artysty, który „wystudiował wilka jak mało kto”, pisał Eligiusz Niewiadomski - „szalony pęd sani, zapienione konie, oszalałe ze strachu, rwą co ducha w piersiach poprzez zarośla. W saniach ktoś z okiem obłąkanem zaciska krócicę w garści, tam dalej wali się jakaś bestia, farbując śnieg posoką. W całości - nie banalne zestawienie ludzi, koni i wilków, ale istotny, do dna wyczuty dramat, gdzie chodzi o śmierć i życie, oddany ze zdumiewającą swobodą, prawdą i rozmaitością warjantów jednego i tego samego pomysłu. Obrazy te miały szalone powodzenie, kupowali je bogaci Niemcy, a zwłaszcza Amerykanie i Anglicy.” (E.Niewiadomski, Malarstwo polskie XIX i XX wieku, Warszawa 1926, s. 182).