Informacje o dziele:
sygnowany p.d.: J Malczewski | 1904
Obraz pochodzi ze zbiorów rodziny portretowanego.
Portretowany Jan Franciszek baron Konopka (1855-1948) był wybitnym galicyjskim działaczem politycznym i społecznym, właścicielem majątków ziemskich w tarnowskim (Breń, Olesno, Wietrzychowice), którymi sprawnie administrował. Piastował kilka znaczących urzędów państwowych i samorządowych; m.in. był prezesem Rady Powiatowej w Dąbrowie Tarnowskiej, współzałożycielem Związku Ziemian we ...
sygnowany p.d.: J Malczewski | 1904
Obraz pochodzi ze zbiorów rodziny portretowanego.
Portretowany Jan Franciszek baron Konopka (1855-1948) był wybitnym galicyjskim działaczem politycznym i społecznym, właścicielem majątków ziemskich w tarnowskim (Breń, Olesno, Wietrzychowice), którymi sprawnie administrował. Piastował kilka znaczących urzędów państwowych i samorządowych; m.in. był prezesem Rady Powiatowej w Dąbrowie Tarnowskiej, współzałożycielem Związku Ziemian we Lwowie, szambelanem papieskim, szambelanem cesarsko-królewskim (1901) i posłem na Sejm galicyjski (1908 i 1913). W 1916 został komisarzem rządowym przy Tymczasowej Radzie Stanu.
Z Malczewskim łączyła go serdeczna, długoletnia przyjaźń. W latach 1911 do 1926 artysta wraz z rodziną mieszkał w – należącej do J.F.Konopki – kamienicy przy ul. Krupniczej 8, gdzie zajmował obszerne mieszkanie na drugim piętrze. Tam też w 1904 namalował – prezentowany tu – portret przyjaciela, obraz, na którym ten „wytworny pan, w zarzuconym na ramiona płaszczu podbitym futrem, ujęty w popiersiu, ściśle na wprost, włoży za chwilę piękny kołpak a teraz zapina rękawiczkę. Za nim krajobraz z daleką Wisłą na horyzoncie, bliższymi wierzbami rozwianymi wiatrem i z pastuszkami czytającymi książki”. (patrz niżej: J.Puciata-Pawłowska, s. 196)
Ten znakomity obraz jest jednym z długiego ciągu, podobnie pomyślanych, portretów, w których – ujęty w popiersiu – model przedstawiony jest na tle krajobrazu. Towarzyszą mu najczęściej różne alegoryczne postacie. „Portrety malowane przez Malczewskiego to w większości wypadków fantastyczne kompozycje, bo artyście nigdy nie chodziło o przedstawienie portretowanego w zwykłych okolicznościach życiowych. Obce mu były portrety „ceremonialne”, z całym aparatem określającym godność, urząd czy zawód danej osoby. Portretowanych przez siebie ludzi często ubierał w fantastyczny kostium, umieszczał obok nich wyimaginowane zjawy, które są niekiedy światem samym dla siebie lub też odbijają i ujawniają marzenia i myśli modeli. Często umieszczenie takich czy innych akcesoriów podyktowane było chwilowym kaprysem, żartem połączonym nieraz z nutą ironii (patrz niżej: J.Puciata-Pawłowska, cytujaca sąd L.Pinińskiego, s. 191).
W portrecie barona Konopki nie ma owych „wyimaginowanych zjaw”, jest za to przepiękny, nastrojowy pejzaż polski. Umieszczone na jego tle „realne” postacie czytających książki pastuszków mogą być odczytane jako aluzja do prowadzonej przez Jana F. Konopkę działalności społecznej i jego troski o oświatę na wsi.
Obraz wymieniany, opisywany i reprodukowany w:
- A.Heydel, Jacek Malczewski człowiek i artysta, Kraków 1933, tabl. 25 po s. 158;
- J. Puciata-Pawłowska, Jacek Malczewski, Wrocław - Warszawa - Kraków 1968, s. 196;
- T. Z. Bednarski, Krakowskim szlakiem Jacka Malczewskiego, Kraków 1999, s. 10, 100.
więcej
mniej