Informacje o dziele:
23 x 26,5 cm (w świetle passe-partout); sygnowany p.d.: JM (inicjały wiązane)
Rysunek powstał w czasie pobytu Matejki w Monachium.
Artysta wyjechał tam w grudniu 1858, po
otrzymaniu stypendium rządowemu na studia zagraniczne. Zapisał się do monachijskiej ASP (wpis z 30.
XII)
i przez kilka miesięcy studiował w Naturklasse pod kierunkiem profesora Hermanna Anschütza. Został
wówczas wyróżniony brązowym medalem za studium aktu męskiego. Równocześnie pracował samodzielnie ...
23 x 26,5 cm (w świetle passe-partout); sygnowany p.d.: JM (inicjały wiązane)
Rysunek powstał w czasie pobytu Matejki w Monachium.
Artysta wyjechał tam w grudniu 1858, po
otrzymaniu stypendium rządowemu na studia zagraniczne. Zapisał się do monachijskiej ASP (wpis z 30.
XII)
i przez kilka miesięcy studiował w Naturklasse pod kierunkiem profesora Hermanna Anschütza. Został
wówczas wyróżniony brązowym medalem za studium aktu męskiego. Równocześnie pracował samodzielnie -
odwiedzał muzea, dużo szkicował i rysował. Wśród zachowanych rysunków z tego okresu są także widoki
architektury i zabytkowych budowli monachijskich. Do tego zespołu należy także i prezentowany
rysunek przedstawiający widok na mury i wieże Bramy Izarskiej (Isartor), wysmukłą wieżę kościoła św.
Piotra (Peterskirche) i dwie wieże katedry Najświętszej Marii Panny (Frauenkirche). Matejko swoje
rysunki i szkice traktował jako dokumentację, materiał pomocniczy przy komponowaniu obrazów
historycznych i sięgał do nich często nawet po latach. Być może właśnie ten szkic posłużył artyście
przy malowaniu dużego, olejnego obrazu Zawieszenie dzwonu Zygmunta (1874), w którym odnajdujemy motyw
z naszego rysunku. Okrągła, średniowieczna wieża (monachijska Isartor) z charakterystycznym
niewielkim kominem na dachu przedstawiona została tu jako część Bramy Wiślnej w dawnych murach
obronnych Krakowa. Mury te za czasów Matejki już nie istniały - wyburzono je z początkiem XIX wieku,
zostawiając tylko fragment przy Bramie Floriańskiej. Przedstawiając je na swoim obrazie artysta
posłużył się, więc widokiem innej obronnej budowli pełniącej podobną funkcję i pochodzącej z tych
samych czasów.
Za konsultację dziękujemy pani adiunkt Barbarze Ciciorze z Domu Jana Matejki, oddziału MNK.
więcej
mniej