Agra Art | Aukcje

Aukcja Sztuki Współczesnej - 17 października 2021

Obiekt w archiwum

[ status: zarchiwizowany ]
Tytuł:
BEZ TYTUŁU, 1988
Nr:
29453
Technika:
olej, płyta pilśniowa
Wymiary:
132.5 cm x 98 cm
Cena wywoławcza:
180 000 zł
Cena uzyskana:
620 000 zł
Informacje o dziele:

sygn. na odwr. na płycie: BEKSIŃSKI | 1988, l.g. pieczątka wywozowa z podpisem, obok: x 0’5

 

Pochodzenie:

– Obraz został zakupiony w 1990 r. w Paryżu do Muzeum Sztuki Europejskiej w Osace w Japonii.

– Po zamknięciu muzeum, prywatna kolekcja w Azji.

 

Obraz wystawiany, reprodukowany i opisany:

Beksiński. Peintures et Dessins 1987-1991, Anna et Piotr Dmochowski API, „Galerie Dmochowski-musee-galerie de Beksinski“, Paris, s. 58, il. 34;

Beksiński. Paryż-Osaka-Warszawa, Galeria Agra-Art, Warszawa 1 VII – 4 IX 2021, nr kat. 43, s. nlb. il. barwna;

Kolekcja japońska. Beksiński i inni, Agra-Art, Warszawa 2021, s. 76, il. barwna.

 

Fantasmagoryczna postać siedząca na krześle była motywem, który w oeuvre artysty zyskał miano „krzesła kostnego“. W oferowanym obrazie – podobnie jak w kilku innych wariacjach tego tematu powstałych w 2. połowie lat 80.  – uwagę przykuwa efektowny dynamizm kompozycji uzyskany przez multiplikację figury ludzkiej, szczególnie widoczny w partii dłoni i stóp. Ich mocno zarysowane kości często były przyczynkiem do zarzucania artyście epatowania makabryczną estetyką, chociaż – jak podkreślał w wielu wywiadach – nigdy nie było to jego zamierzeniem.

Obrazy nie mają charakteru postulatu. Mają po prostu charakter estetyczny, mogą się podobać, bądź nie. To wszystko co od siebie umiem powiedzieć. To ludzie wymyślają rozmaite określenia. Głównie imputują mi chęć epatowania horrorem. Często też zarzucają mi, że maluję kości. Nie maluję kości inaczej niż inni malarze, ale częściej niż występują one w tak zwanej rzeczywistości. Cóż w końcu strasznego jest w kości? Jeśli popatrzę na moją rękę, to jest tam przecież kość. Jeśli zamawiam kurczaka w KFC, to zostaje po nim kupa kości. Nie rozumiem więc, dlaczego kość miałaby być czymś  aż tak złym, żeby nie można było jej namalować. W końcu nie ja jeden je maluję. Nawet tłusta Helena Fourment miała kości i doskonale je na obrazach Rubensa widać. Pamiętam, że kiedyś, ktoś obejrzawszy moją wystawę napisał: „same czaszki“. Tymczasem nie było ani jednej. Skąd ten ktoś dopatrzył się czaszek? 

Z. Beksiński, Obrazy wyobraźni, rozm. przepr. J. Ślubowski, „V.I.P.“, nr 12, grudzień 2002 

 

 

Do Ceny Zakupu doliczana będzie dodatkowo opłata wynikająca z prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymania wynagrodzenia zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 - o prawie autorskim i prawach pokrewnych (droit de suite).

* Do Ceny Zakupu zostanie doliczony dodatkowo podatek graniczny VAT 8% (zgodnie z §12 pkt. 2 Regulaminu)

 

więcej

Zdzisław Beksiński:

Zdzisław Beksiński (Sanok 24 II 1929 - Warszawa 21 II 2005) studiował w latach 1947-1952 na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej. Był artystą samoukiem, który osiągnął niekwestionowaną pozycję w polskiej sztuce współczesnej, potwierdzoną obecnością jego prac na prestiżowych wystawach i w kolekcjach muzealnych. Początkowo zajmował się fotografią, którą interesował się od lat studenckich, po 1956 zyskując uznanie jako twórca fotogramów o estetyce opartej o efekty fakturowe. W latach 1958-1962 tworzył abstrakcyjne obrazy-reliefy o bogatej fakturze, głównie metalowe, będące odmianą malarstwa materii. Pod koniec tego okresu powstawały ażurowe formy o kształtach figur i pełnoplastyczne rzeźby w metalu. Kolejnym etapem jego twórczości były lata 1962-1974, kiedy poświęcał się głównie rysunkowi. W latach 60. rysował piórkiem i tuszem figuralne kompozycje odznaczające się karykaturalną deformacją postaci. Od końca lat 60. tworzył rysunki węglem i kredkami, będące monochromatyczną odmianą jego równoległej twórczości malarskiej. Od 1974 zajmował się niemal niepodzielnie malarstwem. Jego charakterystyczny styl bazował na perfekcji technicznej, której towarzyszyła niezwykłość wizji. Malował świat po katastrofie, naznaczony piętnem śmierci i rozpadu. Jego obrazy zaludniają postaci i stwory o ludzkich wprawdzie bądź zwierzęcych kształtach, lecz o cechach fantomów, automatów lub rozpadających się trucheł. Artysta nie nadawał swym obrazom i rysunkom tytułów (poza porządkującymi symbolami), akcentując w ten sposób swój brak zainteresowania dla literackiej strony przedstawień. Sam mówił, że malując całkowicie poddaje się wizji, „fotografuje“ ją. W ostatnich latach włączył do swego warsztatu artystycznego elektroniczne techniki generowania obrazu, które wykorzystywał do tworzenia komputerowych fotomontaży. Sztuka Beksińskiego, wielokrotnie wystawiana i omawiana, budzi skrajne emocje wśród znawców i publiczności.
Największa, systematycznie uzupełniana kolekcja jego prac w kraju znajduje się w Muzeum Historycznym w Sanoku, za granicą - w Paryżu, w posiadaniu Piotra Dmochowskiego, który od 1983 kolekcjonuje prace i promuje twórczość artysty. Zorganizował on wystawy indywidualne Beksińskiego m.in. w Galerie Valmay w Paryżu w 1985, 1986 i 1988 oraz stałą ekspozycję we własnej Galerie Dmochowski - Musée-galerie de Beksiński, istniejącej w latach 1989-1996. Jego też nakładem ukazały się monumentalne albumy artysty w 1988 i 1991.
W Polsce monografię Beksińskiego pióra Tadeusza Nyczka opublikowały Arkady w 1989 (II wydanie w 1992). Wiosną 2005 roku w Pałacu Opatów w Gdańsku Oliwie miała miejsce duża wystawa obrazów Beksińskiego, a dyrektor Muzeum w Sanoku Wiesław Banach wydał obszerną monografię artysty.

Od października 2016 w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie na stałe zagościła wystawa 250 prac (obrazów, rysunków, fotografii) Zdzisława Beksińskiego z prywatnej kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich. Natomiast od czerwca 2021 stała wystawa 30 obrazów Beksińskiego z kolekcji Dmochowskich prezentowana jest również w Muzeum Archidiecezji w Warszawie.

(zdjęcie:  Piotr Dmochowski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8960820 )
Data aukcji Nr kat Wywoławcza Uzyskana Zmień:
2021-10-17 116 180 000 zł 620 000 zł N/A PLN USD EUR