Informacje o dziele:
32 x 48 cm (w świetle passe-partout)
sygnowana p.d.: LWyczół (inicjały wiązane)
Obraz posiada ekspertyzy Janiny Zielińskiej (Warszawa, 7 VI 1992) i Agnieszki Ławniczakowej (Poznań, 10 II 2009).
Wyczółkowski kochał kwiaty, „kwiatami był obdarowywany, roiło się w jego pracowni od przepięknych okazów róż, anemonów, goździków, rododendronów, azalii, a nawet storczyków. [..] Ulubionym kwiatem Wyczóła były kaczeńce, które malował w różnych wariantach [..] dobijano si...
32 x 48 cm (w świetle passe-partout)
sygnowana p.d.: LWyczół (inicjały wiązane)
Obraz posiada ekspertyzy Janiny Zielińskiej (Warszawa, 7 VI 1992) i Agnieszki Ławniczakowej (Poznań, 10 II 2009).
Wyczółkowski kochał kwiaty, „kwiatami był obdarowywany, roiło się w jego pracowni od przepięknych okazów róż, anemonów, goździków, rododendronów, azalii, a nawet storczyków. [..] Ulubionym kwiatem Wyczóła były kaczeńce, które malował w różnych wariantach [..] dobijano się o każdy obraz, nieomal o każdy szkic; płacono tysiące koron za niewielkie studium kwiatowe.” [T. Grott, cyt. za: Leon Wyczółkowski, Listy i wspomnienia, opracowała M. Twarowska, Wrocław 1960, s. 271, 272].
„Wielokrotnie przedstawiał też cynerarie bądź to w kompozycjach zestawionych z kilku rodzajów kwiatów, bądź częściej jako samodzielny motyw kompozycyji. ‘Portretował’ je w różnych technikach, szczególnie w pastelu i akwareli, także w graficznej litografii. [..] prawdziwie umiał oddać samą istotę roślinnych modeli, nie tylko właściwy im kształt, formę czy kolor, ale także wydobyć zawartą w nich ‘kwietną duszę’. Każdy kwiat, mimo wspólnoty gatunku, obdarzany był przez artystę jakąś trudna do określenia indywidualnością. Umożliwiała mu to [..] wspaniała technika, finezja posługiwania się kolorem, wiązania barwy z nieokreślonym źródłem światła, a także niezwykła czułość stale ponawianej i wzbogacanej obserwacji natury“. [z opinii Agnieszki Ławniczakowej].
więcej
mniej