autolitografia, papier, sama kompozycja: 31,5 x 46,5 cm; cała karta 33 x 48 cm
litografia naklejona na kartonowy podkład
Sygnatura i dedykacja ołówkiem na podkładzie pod ryciną: pnu Adamowi LWyczół
Na odwrocie (na oprawie) nalepka wystawowa (druk, rękopis) o treści:
TOW. PRZYJ. SZTUK PIĘKN. W KRAKOWIE | nr 161 | Autor Wyczółkowski Leon | Tytuł dzieła Lipa Piotrowina w Bi- | skupinie (sic!) | Rodzaj dzieła litografia Cena wym. 33 x 47,5 cm | Podpis autora sygnowa...
autolitografia, papier, sama kompozycja: 31,5 x 46,5 cm; cała karta 33 x 48 cm
litografia naklejona na kartonowy podkład
Sygnatura i dedykacja ołówkiem na podkładzie pod ryciną: pnu Adamowi LWyczół
Na odwrocie (na oprawie) nalepka wystawowa (druk, rękopis) o treści:
TOW. PRZYJ. SZTUK PIĘKN. W KRAKOWIE | nr 161 | Autor Wyczółkowski Leon | Tytuł dzieła Lipa Piotrowina w Bi- | skupinie (sic!) | Rodzaj dzieła litografia Cena wym. 33 x 47,5 cm | Podpis autora sygnowany
Z tyłu na ramce napis tuszem: Prof. Kleczkowski
Zarówno autorska dedykacja „pnu Adamowi”, jak i napis na ramce sugerują, że ten egzemplarz ryciny był dedykowany i ofiarowany panu Adamowi Kleczkowskiemu (1883–1949) językoznawcy i germaniście, profesorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i Uniwersytetu Poznańskiego.
Stara lipa w Piotrawinie jest jedną z autolitografii wchodzących w skład autorskiej Teki Lubelskiej wydanej w ok. 20 egzemplarzach w Krakowie w latach 1918/19. Teka zawierała 17 plansz, w tym 8 wielobarwnych. Z racji niewysokiego nakładu, litografie z Teki Lubelskiej są rzadkie; na egzemplarzu Teki pochodzącym ze zbiorów Feliksa Jasieńskiego a znajdującym się w krakowskim Muzeum Narodowym znajduje się adnotacja „przed ukazaniem się wyczerpana”.
Piotrawin – wieś nad Wisłą w powiecie opolskim województwa lubelskiego – wedle dawnej legendy była w XI wieku własnością rycerza Piotrawina (Piotrowina) Strzemieńczyka, który sprzedał ją biskupowi Stanisławowi Szczepanowskiemu, przyszłemu św. Stanisławowi. Po śmierci Piotrawina, jego rodzina oskarżyła biskupa o bezprawne zagarnięcie majętności. Wtedy św. Stanisław wskrzesił zmarłego, by ten dał świadectwo prawdzie. Wówczas też zasadził sławną piotrawińską lipę – zerwaną gałązkę włożył w ziemię wierzchołkiem w dół, mówiąc: „Rośnij na pamiątkę!” Z biegiem lat lipa stała się tak rozłożysta, że wyglądała jakby rosła korzeniami do góry. W roku 1930 zniszczyła ją burza. W miejscu gdzie rosła ustawiono pamiątkową tablicę, obok której odrasta nowe, trójpienne drzewo.
Litografia Leona Wyczółkowskiego wzmiankowana m.in. w:
- D. Muszanka, Litografia Leona Wyczółkowskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Kraków 1958, s. 46,47 [o Tece Lubelskiej];
- M. Grońska, Grafika w książce, tece, albumie, Wrocław-Warszawa-Kraków 1994, s. 298-299, nr kat. 626;
- L. Wellisz, Wspomnienia i refleksje o moich zbiorach grafiki polskiej, Warszawa 1970, s. 56, nr kat. 130;
- K. Kulig-Janarek, W. Milewska, Leon Wyczółkowski 1852-1936, W 150. rocznicę urodzin artysty, Muzeum Narodowe w Krakowie 2003, s. 23.
O kościele, cudzie i lipie w Piotrawinie, m.in. w:
- ks. kan. Wł. Frankowski, Pamiątki w Piotrawinie. Z miejsca cudu św. Stanisława, [w:] „Przewodnik Katolicki”, Poznań, z dn. 5 maja 1929, nr 18, s. 3-4; http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/176516?tab=1
Fotografia lipy w Piotrawinie z 1930 roku: http://www.sstanislaus.pl/pl/index.php?id=58]