wymiary 32,8 x 47 cm (w świetle passe-partout)
oznaczony ołówkiem p.d.: L W
Na odwrocie karta z odręcznie wpisanym, trudno czytelnym tekstem (datowanym 20.01.1984) - potwierdzającym pochodzenie grafiki
Autolitografia z „Teki ukraińskiej” wydanej w 1912 roku i zawierającej 19 autolitografii i autoalgrafii. Prace odbite zostały w krakowskim Zakładzie Litografii Artystycznej Aureliusza Pruszyńskiego. W tym okresie Wyczółkowski odbijał tam zresztą wszystkie swoje...
wymiary 32,8 x 47 cm (w świetle passe-partout)
oznaczony ołówkiem p.d.: L W
Na odwrocie karta z odręcznie wpisanym, trudno czytelnym tekstem (datowanym 20.01.1984) - potwierdzającym pochodzenie grafiki
Autolitografia z „Teki ukraińskiej” wydanej w 1912 roku i zawierającej 19 autolitografii i autoalgrafii. Prace odbite zostały w krakowskim Zakładzie Litografii Artystycznej Aureliusza Pruszyńskiego. W tym okresie Wyczółkowski odbijał tam zresztą wszystkie swoje plansze, o czym wspominał jeszcze po latach: „Miałem przytułek u Pruszyńskiego przy Bramie Floriańskiej w Krakowie. Tam powstały: Teka ukraińska i „Litewska”, „Gdańska”. Przedtem wspólna teka...” (cytowane za: L. Wyczółkowski, Listy i wspomnienia, opracowała M. Twarowska, Wrocław 1960, s. 109)
„Teka ukraińska" odbita została w nakładzie 50 egzemplarzy. Kamienie i płyty zniszczono.
Teka ukraińska: „To znów szereg szkiców. Ziemia znana od wielu lat, przemalowywana i szkicowana wiele razy. W malarstwie Ukraina skończyła się wraz z impresjonizmem. Teraz powtarza się jeszcze raz w litografii. /..../ Czuć w niej wszędzie obecność ludzką. Płaski step bodzie niebo wiatrakami, konie ciągną przez pole pług czy bronę, na łąkach pasą się łaciate krowy, z puszystej zieleni wyrasta miasteczko z cerkwią, przy drodze osiadły chaty o słomianych dachach, przed chatą kolisko studni, psy, kręcący się ludzie, koń w kieracie, I wreszcie sami ludzie – nie całe postaci jak w Tece huculskiej, ale charakterystyczne, poważne, męskie głowy portretowane uważnie i z bliska. Rybak naprawiający sieć – cały rysunek to prawie czysty kontur, równy i mocny. Z tego kkonturu występują tylko miękko cieniowane plamy twarzy i rąk; one tu działają – to kontrast i podkreślenie. Wyczół unika szczegółów, wszystko ujmuje krótko zaznaczającą linią czy plamą. ...
(cytowane za: - D. Muszanka, Litografia Leona Wyczółkowskiego, [Ossolineum] Wrocław-Kraków 1958, s. 35, il. 6)