sygn. na odwr. na płycie czarną farbą: KX | BEKSIŃSKI, śr.g.: KX
p.d.: pieczątka zezwalająca na wywóz za granicę
Obraz reprodukowany i opisany:
– Beksiński. Peintures et dessins 1987-1991 [oprac. i red.] P. Dmochowski, API [AP International Ltd.] 1991, s. 36, poz. 17;
– Strona internetowa Archiwum promocji sztuki Zdzisława Beksińskiego (https://www.beksinskiarchiwum.net);
– Strona internetowa Dmochowski Gallery NET (Wirtualne Muzeum);
...
sygn. na odwr. na płycie czarną farbą: KX | BEKSIŃSKI, śr.g.: KX
p.d.: pieczątka zezwalająca na wywóz za granicę
Obraz reprodukowany i opisany:
– Beksiński. Peintures et dessins 1987-1991 [oprac. i red.] P. Dmochowski, API [AP International Ltd.] 1991, s. 36, poz. 17;
– Strona internetowa Archiwum promocji sztuki Zdzisława Beksińskiego (https://www.beksinskiarchiwum.net);
– Strona internetowa Dmochowski Gallery NET (Wirtualne Muzeum);
– Filmowa relacja z wystawy w Galerii Sztuki Alicji i Bożeny Wahl w grudniu 1987 (http://beksinski.dmochowskigallery.net/filmoteka.php?section=main&movie=73, 4’36’’ – 4’53’’).
Obraz wystawiany:
– Galeria Sztuki Alicji i Bożeny Wahl, Warszawa XII 1987.
6 grudnia 1987 roku w Galerii Sztuki Alicji i Bożeny Wahl na warszawskim Żoliborzu, odbył się, kolejny w tym miejscu, wernisaż wystawy Zdzisława Beksińskiego. Zaprezentowano na nim czternaście najnowszych dzieł artysty. Wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem prasy i publiczności, a z otwarcia zachował się materiał filmowy. Wśród wystawionych obrazów znalazł się także – zbudowany z pseudoanatomicznych struktur profil KX. Wyróżniał się na tle pozostałych kompozycji stosunkowo rzadkim w malarstwie „Beksa“ ujęciem kolorystycznym. Wyrafinowane przejścia barwne od fosforyzującej zieleni, przez wyciszony fiolet, po głębię granatu, wydobywają z nieokreślonego tła na sposób niemal rzeźbiarski szczegóły fantomowej twarzy: gładkie czoło, zarys ust, oczodół, policzek, ucho. Beksiński zdradza tutaj doskonałe opanowanie malarskiego rzemiosła, a wariacja na temat ulubionego motywu staje się jedynie przyczynkiem do rozważań czysto formalnych. Celem artysty, jak mówił w jednym z wywiadów, było stworzenie „ładnego“ obrazu: Po prostu dobre obrazy pod wieloma względami powinny być ładne. To znaczy ładne nie w tym, co wyrażają, ale w położeniu farby, w zestawieniu kolorów, w ukształtowaniu formy. Wbrew pozorom – może forma bardzo zbliżona do realizmu – realistyczna jednak nie jest. Nie zauważy Pani na żadnym moim obrazie realistycznych mięśni, mimo, że to są pokazane postacie ludzkie. Nie ma realistycznych naczyń krwionośnych, realistycznych drzew, realistycznej architektury. Oczywiście, byłem architektem, więc potrafię namalować tak, jak powinno być budowane, żeby się nie zawaliło. (Nie cierpię wystaw! Rozmowa ze Zdzisławem Beksińskim, rozm. przepr. E. Dzikowska, „Radar“ nr 42 (509), r. XXXV, 1984, s. 11).
Czytelna architektonika i kolorystyczna finezja oferowanego na aukcji surrealnego „portretu“, zdecydowanie spełniają kryteria definicji „ładnego“ obrazu – i z pewnością nie tylko według Beksińskiego.
♣ do wylicytowanej ceny oprócz innych kosztów zostanie doliczona opłata wynikająca z prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymania wynagrodzenia zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku - o prawie autorskim i prawach pokrewnych (droit de suite).