Informacje o dziele:
sygnowany p.d.: LWyczół | 1910 (inicjały wiązane)
Na tzw „plecach“ dwa kredkowe szkice tego samego pejzażu.
Na Huculszczyznę - do Jaremcza i Worochty - Wyczółkowski wyjeżdżał w latach 1910/11. Obok materiałów do graficznej „Teki Huculskiej“ przywiózł stamtąd przede wszystkim malowane pastelami pejzaże, które w roku 1911 po raz pierwszy pokazał na wystawie w warszawskiej Zachęcie. O tym cyklu pejzaży pisała monografistka artysty: ... „Niektóre pastele z Jaremcza są w twórczości Wycz...
sygnowany p.d.: LWyczół | 1910 (inicjały wiązane)
Na tzw „plecach“ dwa kredkowe szkice tego samego pejzażu.
Na Huculszczyznę - do Jaremcza i Worochty - Wyczółkowski wyjeżdżał w latach 1910/11. Obok materiałów do graficznej „Teki Huculskiej“ przywiózł stamtąd przede wszystkim malowane pastelami pejzaże, które w roku 1911 po raz pierwszy pokazał na wystawie w warszawskiej Zachęcie. O tym cyklu pejzaży pisała monografistka artysty: ... „Niektóre pastele z Jaremcza są w twórczości Wyczółkowskiego na drodze jego poszukiwań kolorystycznych zjawiskiem krańcowym i sprawiają wrażenie jakby dalekiego echa fowizmu. Artysta malował wzgórza rude i ciemnozłote, doliny szafirowe, na horyzoncie szczyty skalne w kobalcie, ultramarynie, bieli śniegu, niebo seledynowe, pola na pierwszym planie żółte, zielone, rude. Każdą barwę jaką zdołał wypatrzyć w naturze, wyjaskrawiał, rozżarzał, a ponadto stosował własną metodę wprowadzania w obraz barw-“odpowiedników“, jak je nazywał, dla podniesienia kolorystyki krajobrazu“ (M.Twarowska, Leon Wyczółkowski, Warszawa 1962, s. 26).
więcej
mniej